Tabletki to najlepsze rozwiązanie na ból

Tabletki to najlepsze rozwiązanie na ból

Tabletki to najszybsze, najskuteczniejsze, najlepsze rozwiązanie na ból. Jeśli boli Cię bark, kolana, biodra lub (ło matko!) odcinek lędźwiowy – biegnij czym prędzej do apteki lub umrzyj. 

Niech mi ktoś teraz łaskawie wytłumaczy jakim cudem mamy edukować ludzi na temat treningu, aktywności fizycznej i zdrowego trybu życia? Jakim cudem mamy trafić do świadomości przedstawicieli starszych od nas pokoleń, którzy łykają wszelkiego rodzaju tabletki garściami?

Ból odcinka lędźwiowego dotyczy gdzieś między 80-90% społeczeństwa, a 80% z nich doświadcza remisji bólu. Jeśli do dziś jesteś tym szczęściarzem, który nie zaznał bólu w tej okolicy gwarantuję Ci, że kiedyś go poczujesz.

Przyczyn jest wiele, jednakże tymi, które najprawdopodobniej pojawią się najczęściej podczas większości wywiadów, będzie siedzący tryb życia i zbyt mała ilość ruchu. Oczywiście wiąże się z tym osłabienie mięśni grupy pośladkowej oraz szeroko pojętej stabilizacji tułowia. Zamiast edukować społeczeństwo na temat pozytywnych efektów ruchu na zdrowie, ogromny koncern farmaceutyczny przekazuje jasną informację:

Ból w odcinku lędźwiowym? Weź tabletkę!

I zestawia ją z obrazem kobiety podczas treningu. Ergo – pierwsze skojarzenie:

siłownia = ból lędźwiowego -> tabletki

Dzięki Apap! Robisz to dobrze!

Jestem poirytowany reklamami i przekazem jaki za sobą niosą, ponieważ na co dzień spotykam się z ludźmi, którzy żyją w bólu i niestety w większości przypadków mają niesamowicie lekceważące podejście do swojego zdrowia. Można tłumaczyć, wyjaśniać z każdej strony, starać się edukować, wskazywać lepszą drogą, która przyniesie długofalowe (a nie tylko chwilowe!) pozytywne skutki i tak w większości jak grochem o ścianę. Czasami zdarza się, że w obliczu naprawdę chronicznego bólu ludziom otwierają się oczy i zdają sobie sprawę, że może warto coś z tym zrobić. Ale to wciąż są jednostki, a tego typu reklama zdecydowanie w tym nie pomoże.

Ludzi świadomych lub takich, którzy są w stanie spojrzeć z innej perspektywy jest garstka. I zwykle są to Ci sami, którzy współpracują ze mną przez wiele lat. Tylko, że oni doskonale wiedzą, że jak boli to:

DZWONIĄ DO FIZJO!

Który stawia ich na nogi, przeprowadza pełną diagnozę, szuka problemu i proponuje rozwiązanie, które ma WYLECZYĆ a nie zaleczyć i ZAPOBIEC remisji.

No, ale cóż – jak się weźmie tabletki przeciwbólowe, a one zaczną działać i uśmierzą ból (a to nowość!), to chyba oznacza, że wyleczyły i jest po problemie. Niestety nie jest.

Apap Intense jest na ból odcinka lędźwiowego. Zaraz pojawi się wersja na ból barków, kolan albo ból dupy. Taką to bym nawet wziął, bo jak widzicie – chyba potrzebuję.