Cel i motywacja w treningu

Cel i motywacja w treningu
  • Konkretny cel zmotywuje Cię do treningu
  • Brak celu to brak motywacji
  • Ustalenie nagrody za osiągnięcie celu zwiększy Twoje zaangażowanie
  • By osiągnąć cel musisz przestać ćwiczyć. Zacznij trenować!
  • Cel musi być SMART

Cel i motywacja

We wszystkim co robimy chodzi o to, abyśmy na końcu drogi coś z tego mieli. Tak, wiem, istnieją na tym świecie osoby, które potrafią robić coś bezinteresownie, ale nie oszukujmy się – każdy z nas jest w mniejszym bądź większym stopniu egoistą.

Chodzimy do pracy po to, aby zarabiać pieniądze. Nasza praca często jest efektywniejsza, gdy mamy świadomość szansy otrzymania konkretnej podwyżki lub premii. Z kolei, jeżeli pracujemy kilka lat na jednym stanowisku nie mogąc doczekać się awansu, a nasza pensja ani drgnie, tracimy efektywność, chęć do pracy i dalszego rozwoju. Konkretnie określona nagroda, którą jesteśmy w stanie zdobyć, potrafi nas zmotywować do działania i wykrzesania z siebie jeszcze więcej zaangażowania.

Dokładnie to samo możemy zaobserwować w naszym podejściu do treningów (w jakiejkolwiek dyscyplinie). Bo gdzie jest przyczyna tego, że po wielu miesiącach regularnej aktywności nagle tracimy zapał i zapominamy o czymś, co było nieodłączną częścią naszego życia? Gdzie jest przyczyna tego, że w styczniu, w okresie noworocznym, zawsze obserwuję niemal stu procentowy wzrost frekwencji na siłowni, a po czterech tygodniach niewiele z tych osób kontynuuje swoją przygodę ze sportem?

Przyczyna jest prosta – brak celu. A brak celu to brak motywacji, która zmobilizuje nas do działania.

I pewnie większość z Was powie: ale ja przecież mam cel! Chcę lepiej wyglądać! Ale ćwiczę, ćwiczę i nic z tego nie ma.

Po pierwsze – nie ma bo ćwiczysz, a nie trenujesz.

Po drugie – nie ma prawdopodobnie dlatego, że dużo z Was polega już na etapie określania swojego celu.

Cel musi być SMART

Części z Was (zwłaszcza tym, którzy pracują w korporacjach) mogła obić się o uszy metoda SMART. Cóż to takiego? To sposób określania celu względem pewnych zasad.

Zgodnie z akronimem tworzącym nazwę koncepcji, sformułowany cel powinien być:

  • Skonkretyzowany(ang. Specific) – jego zrozumienie nie powinno stanowić kłopotu, sformułowanie powinno być jednoznaczne i niepozostawiające miejsca na luźną interpretację,
  • Mierzalny(ang. Measurable) – a więc tak sformułowany, by można było liczbowo wyrazić stopień realizacji celu, lub przynajmniej umożliwić jednoznaczną „sprawdzalność” jego realizacji,
  • Osiągalny(ang. Achievable) – cel zbyt ambitny podkopuje wiarę w jego osiągnięcie i tym samym motywację do jego realizacji,
  • Istotny(ang. Relevant) – cel powinien być ważnym krokiem naprzód, jednocześnie musi stanowić określoną wartość dla tego, kto będzie go realizował,
  • Określony w czasie(ang. Time-bound) – cel powinien mieć dokładnie określony horyzont czasowy w jakim zamierzamy go osiągnąć.

Aby Wasz cel był z definicji dobrze określony, powinien zawierać każdy z powyższych elementów, albo chociaż większość z nich. Jeżeli taki nie jest, cóż… Nie dziwcie się, że Wasze płomienne deklaracje o zmianie życia, uczęszczaniu na siłownię, zajęcia grupowe, rzucenie palenia i zdrowym odżywianiu kończą się na pierwszym weekendzie. Piątkowy wieczór okazuje się murem nie do przebicia i nim się obejrzycie, cały weekend wygląda dokładnie tak samo jak w ostatnich kilku latach.

Wyobraź sobie, że dostajesz w pracy X zadań do zrobienia, które wymagają od Ciebie zostania w robocie po godzinach. Szef mówi Ci, że jeżeli wyrobisz się w terminie to będzie o tym pamiętał przy ewentualnej podwyżce. Wiesz, że musisz zrezygnować ze swojego życia prywatnego na rzecz wątpliwej podwyżki, która pojawi się nie wiadomo kiedy i nie wiadomo w jakiej kwocie i oczywiście tylko wtedy, jeżeli Twój szef o tym nie zapomni. Dużo tu znaków zapytania nie sądzisz?

W takim razie wróćmy do Twoich treningów, które mają sprawić, że będziesz wyglądać lepiej. Czym jest to lepiej? Jak ocenisz kiedy już jest lepiej, a kiedy jeszcze nie? Jaki dajesz sobie na to czas? Myślisz, że wypracujesz lepszą sylwetkę w tydzień, cztery lub kilka miesięcy? Jeżeli Twój cel nie będzie konkretny, mierzalny, określony w czasie, istotny i osiągalny to nigdy nie wytrzymasz na tej ciężkiej drodze złożonej z bólu, łez, potu i cierpienia, na końcu której stoi nagroda w postaci wymarzonej sylwetki.

Jeżeli Twój szef rzuca Ci na biurko niezapowiedzianą, dodatkową robotę i mówi: jak będzie gotowe do końca tygodnia, w najbliższej pensji dostaniesz 500zł premii, to wiesz o co walczysz. I albo uznasz, że cel jest wystarczająco istotny i podejmiesz wyzwanie albo nie.

Jeżeli zaczynasz przygodę z treningami i chcesz wyglądać lepiej, co w Twoim wypadku najczęściej sprowadzi się do zrzucenia zbędnych kilogramów, musisz założyć sobie ile chcesz schudnąćw jakim czasie, czy ta cyfra jest możliwa do zrealizowania i co dzięki temu zyskasz. Celem może być również konkretny ciężar, który chcesz osiągnąć w wybranym ćwiczeniu. Celem może być czas w jakim chcesz przebiec maraton. Po prostu zanim zabierzesz się za jakąkolwiek aktywność sportową – usiądź, ustal co chcesz osiągnąć i czy wybrany cel będzie niósł ze sobą wystarczającą nagrodę.

Jeżeli to zrobisz do głosu dojdzie motywacja. Dużo łatwiej będzie Ci w chwilach kryzysu (które na pewno się pojawią), w chwilach „niechcemisie”, zmusić się do treningu i nie rezygnować z błahego powodu. Tylko, aby samomotywacja zadziałała, musisz widzieć cel i nagrodę, jeżeli tego nie określisz odpadniesz na pierwszym zakręcie.

Czy sprawność i zdrowie może być celem?

Nie. Tak. To zależy. Zgodnie z definicją metody SMART – nie, nie może. Ani sprawność, ani zdrowie nie są rzeczami, które jesteśmy w stanie zmierzyć i konkretnie określić.

ALE 🙂

Uważam, że to powinien być nasz nadcel lub największa, długofalowa nagroda jaką zyskamy dzięki aktywności fizycznej. Jeżeli z każdym kolejnym rokiem osiąganie celów treningowych, które sobie zakładamy, przyczynią się do lepszej, ogólnej sprawności (a na pewno tak będzie) i do lepszego zdrowia, to czemu nie? Czy nagroda, którą odbierzemy za czterdzieści lat w postaci całkowicie sprawnego i ruchomego ciała, nie powodującego bólu przy każdym ruchu, nie jest czymś o co warto walczyć? Czy pozbycie się bólu pleców i barków z powodu siedzącego trybu życia nie jest tym, dlaczego warto poświęcić kilka godzin w tygodniu na trening? Czy nie warto być aktywnym i przy okazji zaoszczędzić znaczną ilość gotówki na mniejszej częstotliwości wizyt u lekarzy? Myślę, że po trzykroć warto, a nawet i więcej.

Musisz jednak pamiętać, że niektóre cele osiąga się w dość długim przedziale czasowym. Przecież, jeżeli założysz sobie, że chcesz zaoszczędzić 60 tysięcy złotych na wkład własny na mieszkanie, to mało realne jest osiągnięcie tego w rok. Jeżeli oczywiście jesteś statystycznym polakiem, zarabiającym średnią krajową i mającym rodzinę na utrzymaniu. Ale masz cel, dążysz do niego, bo wiesz, że warto. Dlatego, jeżeli określasz swoje treningowe cele, nie oczekuj, że w magiczny sposób osiągniesz je po miesiącu. Bardzo często droga do mety jest długa, kręta, wyboista i zwykle zawsze pod górkę. Określ swoje cele, nagrody, trzymaj się ich, motywuj i przyj naprzód. 🙂

Newsletter

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi artykułami? Zapisz się do newsletter’a! Znajdziesz go w prawej kolumnie strony.

Treningi Personalne

Jeśli szukasz pomocy w motywacji i określeniu celu rozpocznij z nami współpracę! Prowadzimy treningi personalne w Białymstoku, Łodzi i Warszawie. Kontakt do nas znajdziesz w stopce stron oraz TUTAJ 🙂