Weź się rusz

Weź się rusz

Weź Się Rusz!

Na pewno nie raz słyszeliście stwierdzenie, że ruch to zdrowie. Może wydaje się ono bardzo populistyczne i w czasach rozwoju branży fitness zbyt marketingowe, ale wiecie co? To najprawdziwsza prawda! Mógłbym Wam przytaczać teraz mnóstwo badań i statystyk o tym jak aktywność fizyczna wpływa na nasze zdrowie. Jak dzięki temu pobudza się nasz metabolizm, jak zaczyna lepiej pracować serce, jak reguluje się ciśnienie krwi… ALE PO CO? Na początku najważniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy mówisz RUCH, myślisz ZDROWIE, więc weź się rusz i czuj się lepiej!

Zacznij na spokojnie

Tak, ot tak po prostu. Jeżeli do tej pory Twoją największą aktywnością było przejście od lodówki do kanapy przed telewizorem (z piwem albo maślanką w ręku) to nie nazywaj tego ruchem. Nie oszukuj sam siebie. Wiem, że coś co jest Ci obce może powodować stres, a w skrajnych wypadkach nawet napady paniki, ale spokojnie! Zacznij od małego kroku, dosłownie tak jak zrobił to Armstrong w 1969 roku. Dla niego był to mały krok na Księżycu, a dzisiaj Elon Musk rozwija projekt podróży na Marsa.

Spójrz w lewo, w prawo, rozejrzyj się, zlokalizuj swoje najwygodniejsze buty, załóż je i wyjdź z domu. Zacznij od najprostszego ruchu, najmniej angażującej finansowo i mentalnie aktywności, po prostu weź się i wyjdź na długi spacer 🙂

Umieramy, bo się nie ruszamy

Wiecie już, że ruch to zdrowie. Dopasowaliście dwa elementy tej trudnej układanki i Wasz mózg już kojarzy, że jeżeli jesteście zdrowi to jesteście szczęśliwi, a żeby być zdrowym warto się ruszać. Popularyzowanie aktywności fizycznej w jakiekolwiek formie nie jest skokiem na kasę ludzi, którzy co tydzień piją kratę browarów czy zajadają chipsy przy serialu. Nie. Celem jest edukacja, zbudowanie Waszej świadomości i pomoc w połączeniu faktów, że to jest dobre bo… tamto jest złe, ponieważ…

Słuchajcie…

Kolejny rebus, tym razem dużo trudniejszy. Wiecie, że od wielu lat jedną z najczęstszych przyczyn zgonów w Polsce są choroby kardiologiczne? Zawał, miażdżyca, choroba niedokrwienna serca – to nas zabija od pokoleń. Dodajcie do tego fakt, że Polska jest na piątym miejscu w Europie w niechlubnym rankingu otyłości. Połączcie teraz te dwie kropki.

Siedzący tryb życia nie pomaga

Chciałbym dorzucić Wam jeszcze małą wisienkę do tego tortu złożonego z niewygodnych faktów. Jeżeli wiemy, że im się więcej ruszamy, tym możemy cieszyć się lepszym zdrowiem, to możemy tę informację odwrócić. Jeżeli ruszamy się mniej, nasze zdrowie jest w dużo gorszej kondycji. Idąc dalej – jeżeli się nie ruszamy zbliżamy się do granicy, przy której zapala się czerwona lampka.

Brak ruchu to na przykład pozycja siedząca, dlatego mówi się, że maksymalny czas jaki powinniśmy spędzić na siedzeniu to… 30 minut! Tak, nie trzy godziny, lecz krótkie, szybkie, mijające niczym mgnienie oka trzydzieści minut. Teraz zastanówcie się przez chwilę. Ile czasu podczas swojej pracy siedzicie? Przy biurku, za kółkiem samochodu, gdziekolwiek. Dam rękę uciąć, że jeśli nie pracujecie na budowie to na pewno Wasz wyniki będzie wyższy niż te kilkadziesiąt minut. Pewnie zbliżacie się gdzieś do kilku godzin, prawda? Okej, ale dzień jeszcze się nie skończył. Wracacie z pracy, stoicie (a raczej siedzicie) w korkach, wchodzicie do domu i? Dodajcie teraz do wcześniejszego wyniku jeszcze ten czas, który spędzacie siedząc po powrocie do domu i zobaczcie co wyszło.

W idealnym świecie chcielibyśmy dążyć do tego aby ruszać się jak najwięcej, a siedzieć jak najmniej. Niestety idealny świat nie istnieje. Każdy z nas ma inną pracę, inny zakres obowiązków, inne problemy, ale… Nie zmienia to faktu, że możemy chcieć się do niego jak najbardziej zbliżyć. Gwarantuję Wam, że jak wprowadzicie do swoich zapchanych grafików zajęć i obowiązków regularny czas poświęcony na RUCH poczujecie się lepiej. Niech to będzie cokolwiek, ale weź się rusz! Zobaczycie, że jakość Waszego życia poprawi się zauważalnie i bardzo szybko 🙂 Więc powiedz mi, dlaczego nie?