Trening z internetu, dobry pomysł?

Dziś Internet pełny jest materiałów i treści o dowolnej tematyce. Wystarczy włączyć portale typu kweik by koniec Internetu nastąpił dla nas już o 9 rano. Strefy, która dotyczy wszelkich dyscyplin sportowych również to zjawisko nie ominęło. Możemy natrafić na dziesiątki artykułów oraz planów treningowych pisanych przez ludzi o większych lub mniejszych kompetencjach.

Dla kogo dobry jest plan treningowy znaleziony w Internecie i czy można jednoznacznie określić czy plan, który znajdziemy będzie na pewno zły?

Wszystko zależy od tego, jakie są jego założenia oraz tego, czy te założenia nie mijają się z postawionym przez Ciebie celem.

Czy będzie on przydatny dla Ciebie musisz ocenić sam. A co jeśli jesteś początkujący? A takie właśnie osoby najczęściej szukają pomocy w tych właśnie sprawach w internecie. Bardzo możliwe, że nie będziesz w stanie ocenić czy ten plan się w ogóle do czegoś nadaje.

Robert serio? To wszystko jest aż tak ważne? Przecież ja chce tylko trochę się poruszać!

Otóż widzicie, każda aktywność, wszystkie ćwiczenia, jeśli są oczywiście wykonywane zgodnie ze sztuką, przyniosą wam większą korzyść niż pozostanie w domu na kanapie.

Co zrobicie w chwili, gdy połowa tego planu jakoś wam iść nie będzie z nieznanych wam przyczyn? Ten przysiad jakiś koślawy, po tym martwym ciągu bolą was plecy, a tymi linkami wyciągu obiliście sobie ręce tak, że wyglądacie jak ofiara przemocy. Co jest nie tak, przecież technikę starcie się trzymać należytą!?

Otóż może się zdarzyć tak, iż do ćwiczeń, które znaleźliście w tym, całkiem przyzwoitym nawet planie treningowym, musicie zostać odpowiednio przygotowani! Możliwe, że gdzieś tam brak mobilności w stawie skokowym uniemożliwia wam na dzień dzisiejszy wykonanie poprawnego przysiadu, a z kolei ten niepoprawny może być przyczyną kontuzji … Gdyby ktoś choć rzucił na was i na ten trening okiem…. No właśnie!? Trener?

Często uważany za zbędny mebel gość snujący się po siłowni i trujący o odkładaniu ciężarów na miejsce może się tym razem do czegoś przydać!

Idziecie do trenera, a on się krzywi i że tak na szybko nie jest w stanie wam pomóc, że potrzebna byłaby jakaś analiza, że wywiad, że pomiary, że pytania jakieś o kontuzje, które miały miejsce w przeszłości i że to w ogóle rozmowa jest na poważniejsze konsultacje niż takie na szybko na korytarzu…

Trafiliście na nieużytka, co nic nie umie i miga się od odpowiedzi na nurtujące was zagadnienia ?

To dobry moment by wyjaśnić czym właściwie jest to indywidualne podejście.

To takie, które uwzględni to, co lubię i czego nie lubię robić na siłowni?

No nie… Indywidualne podejście to takie, w którym zostaną uwzględnione wasze unikalne kłopoty oraz cechy które mogą wam pomóc w osiągnięciu waszego celu. Indywidualne podejście to również nie takie, w którym to trener zmieni wam plan, bo się znudził tylko będzie trwał uparcie przy planie, który dla was ułożył, a dzięki któremu zrealizujecie wasze cele. Indywidualne podejście to reakcja tak szybka, jak się tylko da, na to by nie pogłębiać waszych problemów z aparatem ruchu, ale wprowadzić ćwiczenia, które posłużą za narzędzie do pracy nad tym, byście się nauczyli poprawnie wykonywać ćwiczenia.

Każdy jest inny i czucie mięśniowe to ostatnimi czasy podstawowe wymówki dla źle wykonywanych ćwiczeń. Źle napisany plan treningowy broniony argumentem „na mnie działa znakomicie” może wam przysporzyć więcej strat niż pożytku. Zwróć się do fachowca by zerknął na znaleziony przez Ciebie plan w Internecie i zadbaj o swoje zdrowie. Plan waszego kolegi lub waszej koleżanki może się sprawdzić i u was, ale co jeśli nabawicie się kontuzji przy jego pomocy? Co jeśli efektywność tego treningu nie będzie taka, na jaką liczycie zdobywając się już jako młodzi adepci na wykupienie tego rocznego karnetu i uczęszczanie na siłownie, a tu po efektach nie będzie śladu ?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *