Kilka powodów dlaczego warto prowadzić dziennik posiłków

Spróbuj śledzić ilość spożywanych przez siebie kalorii i mikroskładników (białka, węglowodanów i tłuszczy)  aby pozostać w dobrej formie.

Prowadzenie takiego dziennika przede wszystkim poprawi Twoją świadomość zdrowego odżywiania. Prawdopodobnie szybko zrozumiesz różnicę między „zdrowym jedzeniem”, a „zdrowym jedzeniem sprzyjającym utracie wagi”. Prosty przykład: orzechy – są zdrowe, są świetnym źródłem tłuszczy, ale posiadają mnóstwo kalorii. Biorąc się za tę przekąskę bardzo łatwo jest podbić Twoje dzienne spożycie kalorii nawet o 1000.

Jeśli nie tracisz na wadze, a trzymasz się wyznaczonego limitu kalorii tylko przez kilka dni w tygodniu, bo co któryś dzień zdarza Ci się go przekroczyć – nie dziw się, że nie ma efektów. Spalanie tkanki tłuszczowej wymaga dyscypliny i konsekwencji.

Czasami wystarczy jednak wprowadzić tylko niewielkie poprawki aby zacząć widzieć efekty. Wydaje się to proste, ale nie zapisując tego co jesz w ciągu dnia, łatwo jest przekroczyć wszelkie limity – mimo że może wydawać Ci się, że jesz mało. Podstawową zmianą jest wyrzucenie z diety cukru i wszystkiego co jest nim słodzone. Zamienić soki owocowe na wodę, unikać wszelkich słodyczy, itp. – jak tego typu produkty pojawią się w Twoim dzienniku, a mimo to będziesz starał się utrzymać limit dziennych kalorii, szybko zrozumiesz o czym mówię.

Aplikacje pomagające prowadzić dzienniki żywności posiadają opcję ustawienia docelowej ilości białka/węglowodanów/tłuszczy. Dobrym sposobem jest obserwacja i zmiana ilości jednych na rzecz drugich mikroskładników zamiast od razu ucinać ilość kalorii o połowę czy ilość węglowodanów do zera, co może wpływać negatywnie na metabolizm oraz układ hormonalny.

Nie przerażaj się wizją ciągłego liczenia gramatury posiłków. Prowadzenie takiego dziennika nie musi trwać wiecznie. Niech raczej będzie to krok na drodze do pomocy uzyskania większej świadomości i intuicji tego co, jak i ile jeść. Po pewnym czasie posiłki, które jeszcze częściej zaczniesz odmierzać „na oko”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *